Andrzejki - Udane Andrzejki
Nie rozumiem jak można Andrzejki spędzać w domu i to przed telewizorem! To był temat pierwszej kłótni mojej i mojego chłopaka. On woli domowe pielesze, pizze, chipsy, filmy i piwo, ja chciałabym się wytańczyć, jeżeli nadarza sie taka okazja. Awantura straszna, ale wywalczyłam w końcu wspólne wyjście. Nawet Kamil przyznał, że fantastycznie było na tych Andrzejkach. Zabrałam go do domu mojej kumpelki, która miała wolną chatę i organizowała imprezę. To były naprawdę udane
Andrzejki jak rzadko która domowa imprezka. Miejsce do tańczenia, fajna muzyka i tylko garstka znajomych - żadnych kłótni czy awantur. Telewizja też była, kumpela zorganizowała nam seans horrorów i choć zwykle nie oglądam takich filmów, to przyznaje, że w paczce jest to całkiem fajne. Kamil był szczęśliwy, że udało się nam połączyć wieczór filmowy z wyjściem na imprezę. Wiem, że teraz częściej będę go w stanie namówić na jakieś wyjście.